Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fashion. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 stycznia 2012

vogue, bazar- FASHION NEWSPAPERS

Czy to tylko ja, czy może każda kobieta, która jest w empiku, w końcu trafia na półkę z gazetami takimi jak Vogue czy Bazar? Jedyne , co mi wtedy przeszkadza, to ceny. Poza tym, nic nie jest w stanie mnie odciągnąć od tych wspaniałych stron, pełnych barw, sukni, kostiumów, butów, płaszczy, dodatków. Te gazety to świat, który jest troche ode mnie oddalnoy. To świat ludzi, pełnych genialnych pomysłów na to, co zrobić, by życie było ciekawsze. To świat projektantów, modelek, wybiegów. Świat guru nas, zwykłych kobiet. Świat, który został nam przybliżony , w postaci tych gazet. Niezwykłych gazet. Każdą strone można przeglądnąć kilka razy. Za każdym razem dostrzeżemy co innego. Inną barwę. Inną fakturę. Inny szew. Inny guzik. Coś, co uciekło naszej uwadze wcześniej. Coś, co z pewnością będzie miało na nas wpływ, gdyż świadomie lub nie, w końcu zastosujemy się do tego.
To nie jest ślepa wiara. To nie jest ślepe podążanie. Ani żadna ideologia. To po prostu życie. Coś, co nas w drobnym stopniu kreuje, i powiduje, iż sami możemy coś zasugerować w rezultacie, gdyż może się okazać, iż połączymy kilka odrębnych styli i wyjdzie z tego arcydzieło.
A więc min. Vogue napędza naszą wyobraźnię i to, co z nią robimy .

klik:
PINK MARTINI- SYMPATHIQUE


Je ne suis pas fière de ça
Vie qui veut me tuer
C'est magnifique être sympathique
Mais je ne le connais jamais

Je ne veux pas travailler
Non
Je ne veux pas déjeuner
Je veux seulement l'oublier
Et puis je fume

piątek, 30 grudnia 2011

"New Year" Fashion!- dresses

po pierwsze : "(...) Czekam na Ciebie jak Kubuś Puchatek na miodek(...)"  jak miód na serce : *
po drugie:  http://youtu.be/Qp7Ay3vIoDg   !!!!  naprawdę, dobre do posłuchania ;)

po trzecie:

Jeżeli chcemy lśnić, to lśnijmy. Nigdy nie czekajmy na pozwolenie z zewnątrz. Działajmy, lecz nie stójmy w miesjcu. Może okazać się, że świat nie jest gotów na  "nas" ale podstąwą jest nie poddać się i dążyć do celu. Więc. Nawiązując do poprzedniego posta. Sylwester czeka. Nasze szafy też! I sklepy! I nasza wyobraźnia. Do dzieła! Pamiętajmy o tym, iż w stroju na sylwestra nie chodzi o to, by było kłóso, skąpo i goło, a o to, że ma być orginalnie. I wyróżniająco się! 




PRZEDSTAWIAM mojego kochanka:       Oscar de la Renta <3




Lanvin


Nina Ricci


Valentino


Alberta Ferretti


Anthony Vaccarel


Moschino



Moschino


Ralph Lauren


Vera Wang


Versace




Do dzieła, marsz!

czwartek, 29 grudnia 2011

new year; fashion; paris !!!

"Święta, święta i po świętach" słowa wypowiedziane koło północy, już 27 grudnia, w aucie przed moim domem przez pewnego osobnika płci przeciwnej^^
W istocie , tak jest. I zapewne każdy z nas przeżył je inaczej, jednak teraz, żyjemy nie przeszłością a...
SYLWESTREM!
Bo sylwester to co?
Czas, kiedy sopotykamy sie grupą znajomych i świętujemy miniony rok oraz cieszymy sie na nadchodzący.
Jeśli chodzi o mnie, to był jednym z najlepszych w tym stuleciu. I pal licho mature- to może i jakaś katorga była, jednak bądźmy szczerzy- przeżycie i doświadczenie też. Pokazało nam, że jeśli się postaramy, to osiągniemy to co chcemy, noo, albo prawie to co chcemy, może jakiś substytut :D

Poza tym, poznałam moc SKYPE'a, i niech Bogu będą dzięki za jego istenienie : *

Pomijając jednak te wszystkie sentymenty- sylwester to czas, zabawy, picia i mody!!!!  Owszem, mam sukienke. Śliczna i delikatna, muśnięta złotem. Lecz pomimo tego, iż ją mam,  myślę, iż należało by coś posugerować światu. Wszak, czy my kobiety, nie uwielbiamy stać przed szafą i myśleć co założyć? Taak, Taaak. Zawsze publicznie na to narzekamy, jednak, podjerzewam, iż możliwość decyzji, sama myśl, iż możemy coś stworzyć, poprzez dopasowanie do siebie różnych rzeczy; stanowi dla nas niezłą zabawę. Ten dreszcz emocji gdy się uda; poczucie złości i furii, gdy w końcu stajemy przed lustrem i stwierdzamy, że NIE, jednak się nam nie udało, i znów trzeba od początku. Właśnie te uczucia powodują, iż jeszcze bardziej czujemy się kobietami- jesteśmy zmienne, jak przypływ i odpływ- może dziś jesteśmy aniołami dla wszystkich, może nie.  Moda nas odzwierciedla, pokazuje, jak się dziś czujemy; czy checmy by nas świat zauważył czy nie. Czy chcemy być barwnym, rajskim ptakiem, czy może kameleonem. Trampki, jeansy i podkoszulek, czy moze szpilki, rurki i delikatna tunika, podkreślająca czarne kryształy na naszym nadgarstku.  To wszytko to MODA. To wszystko to KOBIETY. Jedno nie istaniało by bez drugiego, gdyż kreatywność leży w naszej naturze, a moda opiera się na spostrzeżeniach dotyczacych nas i naszych zapotrzebowań.

I jako kobieta, ja, kocham wybiegi, kocham pokazy, kocham projekantów, więc i Vogue'a. Więc i każdy Fashion Week w Nowym Jorku, w Mediolanie, w Londynie i w Paryżu.
Paryż. Nadchodze już w marcu! I wiecie co? Od dłuższego już czasu, robię liste ubrań do zabrania. W głowie oczywiście. Raz nadejdzie mnie jedna myśl, jednak za chwilę mam kolejną. I tak dalej. Po jakimś czasie, moja głowa to szafa, którą trzeba uporządkować, z której trzeba wyrzucić zbędnę rzeczy i zostawić tylko te, które stworzą prawdziwe, orginalne arcydzieła, warte Paryża, jednej z stolic mody. I liczę się z tym, iż ciężar bagażu mnie ogranicza, ale czyż my, kobiety, nie jesteśmy na tyle pomysłowe, by i z takim małym problem sobie poradzić?